Istota i zadanie światopoglądu cz. 37

Autor: | Tagi: Opublikowane w Światopogląd 1 Comment

Liczne, nieraz bardzo dziwnie i sztuczne są sposoby, którymi usiłują pogodzić ze sobą dwa pojęcia wprost siebie wykluczające, pojęcie względności i bezwzględności, pojęcie istotnej niedoskonałości i doskonałości absolutnej. Żeby im się w rzeczy samej udało stworzyć w ten sposób jednolitą całość, tego chyba sami nie wierzą, bo inaczej nie zbijaliby się nawzajem, nie szukaliby ciągle nowych sposobów i dróg do uzasadnienia swej teorii.

I jakże mogłoby być inaczej? Który rozum zdoła pojąć, że jeden i ten sam byt może być zarazem skończony i nieskończony, stworzeniem bytu bezwzględnego i zarazem częścią istotną tego bytu? Mówi się, że rzeczy są skończone, o ile nam się objawiają, a nieskończone czyli częścią absolutu w swej ukrytej istocie. Lecz jakże byt nieskończony może się objawiać we formie skończonej? Chyba wtedy, jeżeli my sami, którzy poznajemy te rzeczy, jesteśmy bytami skończonymi. Ale takie przypuszczenie sprzeciwiałoby się zasadniczemu założeniu monistów! I ja także stanowię część absolutu, i ja jestem w istocie swej bezwzględny, absolutny. A przecież doświadczam siebie ciągle jako byt indywidualny, ograniczony, skończony.

Comments
  1. Posted by Reklama